|
wtorek, 30 października 2007
poniedziałek, 13 sierpnia 2007
Ojciec dyrektor górą!
Ojciec dyrektor, rektor i prezes w jednym, zmieszał z błotem małżonkę miłościwie nam panującego Pana Prezydenta. Przypomnę, że nazwał ją czarownicą i zażądał aby sama się poddała eutanazji. I jak się zachowuje prezydent? Tak, jakby ojciec dyrektor miał całkowitą rację. Zachłanność kaczorów na władzę przerasta nawet złość na zakonnika za te słowa. Bo jak inaczej tłumaczyć udawanie prezydenta, że nic się nie dzieje? Jak musi się czuć pierwsza dama, kiedy człowiek, który powinien bronić jej czci, kładzie na nią lachę i udaje, że nic się nie dzieje? Stawiam więc pytanie - czy prezydent to tchórz i frajer, czy facet z chociaż jednym jajem?
niedziela, 01 lipca 2007
Najgłupsze wypowiedzi polityków
Tydzień 26/2007
Najgłupsza i najbardziej debilna wypowiedź w zeszłym tygodniu padła z ust naszego, to znaczy "ICH" premiera: Jarosława K. - "Nie można rozmawiać z przestępcami". Ten samozwańczy niby dr prawa zapomina, że zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego - przestępcą może być nazwana tylko osoba prawomocnie skazana za przestępstwo. Pielęgniarki nie zostały skazane. Za to premierowi nie przeszkadza prawomocnie skazany przestępca w jego własnym rządzie. To takie PiSowe. Ponadto premier ponownie daje dowód braku umiejętności posługiwania się językiem polskim (nie ma w słowniku języka polskiego słowa "WZIĄŚĆ"!) Jak by to skomentował Stefan Niesiołowski? "Ty nieuku z tytułem premiera"? ;) Ponadto:
Za mundurem ministrowie ciurem
Wiadomo nie od dziś, że władzom oświatowym mundurki leżą bardzo na sercu. Nie wiedziałem jednak, że jest to ich fetysz. Wystarczy spojrzeć na poniższy materiał. Nic dziwnego, że wprowadzenie mundurków wg ich pomysłu jest spełnieniem ich najskrytszych marzeń ;) Ech, a miałem Mirusia O. za porządnego faceta :)
niedziela, 24 czerwca 2007
Najgłupsze wypowiedzi polityków - Tydzień 25/2007
W tym tygodniu najsampierwszego miejsca nie zajął człowiek, który coś głupiego powiedział, ale osoba widocznie cierpiąca na pomroczność jasną połączoną z zespołem urazowym goleni prawej, zarazem chyba starająca się o udział w filmie "Jaszczury 5 - Inwazja Waranów", i to o jedną z głównych ról! Co on z tym swoim jęzorem robi?! Ponadto:
niedziela, 17 czerwca 2007
Najgłupsze wypowiedzi polityków Tydzień nr 23-24 / 2007
Miejsce pierwsze bezwzględnie zajmuje Przemysław Edgar, któremu nagie akty pomyliły się z aktami IPN. Zaraz po nim piękne podsumowanie "nieuka w randze ministra" przez złotoustego Stefana Niesiołowskiego.
Mirusiu Orzechowski, miłości moja!
Ta moja pełna miłość do talibka LPRu, profesunia M. Orzechowskiego jest nieprzypadkowa. Jak tylko widzę tą zarośniętą mordkę w TV, natychmiast naciskam RECORD, bo jego obecność w pudełku telewizyjnym oznacza zawsze, że będzie się z czego pośmiać. Jak go nazwała trafnie poseł Senyszyn - jest to POGROMCA TEORII DARWINA I WYZNAWCA SMOKÓW :) :) :) No sami zobaczcie, czyż nie słodziutki ten talibek jest?
wtorek, 12 czerwca 2007
Rutkowski powitał Busha?
W poniższym materiale z powitania Krzaka na gdańskim lotnisku, transmitowanym na żywo przez TVN24, słychać wyraźnie, że detektyw Rutkowski grozi prezydentowi Krzakowi tak, jak groził bandytom w swoim serialu, transmitowanym nota bene w bliźniaczej telewizji TVN: FACET, NIE RUSZAJ SIĘ, KURWA!!! Zapewne reżyserka wycięła dalszą część wywodu sławnego bandziora udającego detektywa: "Wiesz, z kim tańczysz, kurwa?" Oto ten mateiał, za który dziękuję Łojcu Dyrektorowi z Gdańska, który uważnie się wsłuchując - wyłapał tą kwestię:
poniedziałek, 11 czerwca 2007
ROMAN, przestań pieprzyć!
Przyznam się, że nie wiedziałem do jakiej kategorii przypisać ten wpis - POLITYKA czy ROZRYWKA. Radio ZET, ustami swojego dziennikarza, "obraziło" śmiertelnie poważnego Romana, przewodniczącego nie mniej poważnej i obrażalskiej formacji LPR i jej zbrojnego ramienia, Młodzieży Wszechpolskiej (hasło: hajhitla!... hehe, to znaczy poprosimy o piwo!). To znaczy w domyśle tego Romana, bo nie powiedział, którego obraża. Wszyscy domyślają się, że chodziło o Romana G., bo kilka sekund wcześniej jego wspaniała i dostojna osoba zaszczyciła swoją obecnością skromne progi Radia ZET i jego porannego programu "Gość Radia ZET", prowadzonego przez redaktor Monikę Olejnik. Po incydencie ta kanapowa formacja, z poprarciem narodu oscylującym wokół błędu statystycznego, podniosła niesłychany raban w obronie swojego wodza. Jakby ministrem sprawiedliwości był ktoś z LPRu, mielibyśmy pokazową konferencję prasową ze słowami: "TEN DZIENNIKARZ JUŻ NIGDY, NIKOGO NIE OBRAZI!", po czym do jego domu o godzinie szóstej wpadłoby dziesięciu drabów, powaliło dziennikarza i jego rodzinę mordami na posadzkę przyciskając ich kolanami do gleby, po czym wyprowadziłoby go na oczach sąsiadów i pod czujnym okiem kamer, rejestrujących obraz w rozdzielczości High Definition. Dziwi mnie ta sprawa, bo taka pierdoła, której nawet pro-koalicyjna przewodnicząca KRRiTV, piękna Elżunia Króók nie chciała komentować ani tym bardziej Radia ZET za to ukarać, pokazuje, jak wiele czułych punktów ma ta umierająca na trąd formacja. Widzą ziarnko piasku u innych, ale belki w swoim oku nie dostrzegają. Ktoś mądry powiedział (cytuję oryginał): "Rydzyk i jego przydupasy po tysiąc razy gorsze rzeczy pierdolą i nikt nic do nich nie ma". Pozdrawiam Łojca Dyrektora z Gdańska! A teraz zapis audycji:
poniedziałek, 04 czerwca 2007
Ojciec Dyrektor trzęsie porami
Właśnie na antenie telewizji dziewiczej o nazwie TRWAM (na kanale 666) dał głos piewca miłości do bliźniego swego oraz szczodrości w zasilaniu groszem fundacji Lux Verysratis. Chwali się, że zbudował akademię, 15 tysięcy metrów kwadratowych. Mówi, że zbudowaliby więcej, gdyby słuchacze radyja nie byli tacy katasfrofalnie skąpi, nie mieli szatańskiego węża w kieszeniach. Gdyby przesyłali co miesiąc 100% swoich emerytur i rent na konto telewizji trwam. Ale jedno w tym materiale jest interesujące. Mianowicie autentyczny strach Łojca Dyrechtora, że mu końkurencja rośnie. I to konkurencja, do której niechybnie ucieknie 80% słuchaczy i oglądaczy rydzykowych kanałów. Uciekną normalni ludzie, którzy chcą się tylko modlić, a teraz, poza rydzykowymi rozgłośniami, nie mają gdzie tego robić. Z Rydzykiem zostanie tylko te najwyżej 20% oszołomów, dla których antysemityzm i nienawiść jest pożywką w codziennym życiu. Mam nadzieję, że da to rydzykowi po kieszeniach równo. On sam to rozumie i na każdym kroku, nawet w Domu Bożym, jakim jest każdy kościół - wygłasza wściekłe ataki, profanując świątynie. I jeszcze sobie gębę wyciera Janem Pawłem II. Anyway, zapraszam na skróty materiału.
niedziela, 03 czerwca 2007
Najgłupsze wypowiedzi polityków
Tydzień nr 22 / 2007
To, co się dzisiaj dzieje na scenie politycznej to miodzio. Wreszcie się coś ruszyło w tym obecnym skostniałym, zabetonowanym układzie IV RP.
Od dzisiaj co tydzień będę zamieszczał najciekawsze oraz najbardziej idiotyczne i durne wypowiedzi telewizyjnych głów, zwanych czasami dla niepoznaki politykami. Oto pierwsza próbka testowa. Występują w kolejności pokazywania się na wizji:
niedziela, 13 maja 2007
KACZOKWIK
Tak, jak pięknie przewidziałem, po wyroku TK powstała era jazgotu i kaczokwiku w kaczolandzie. Ze wszystkich stron i mediów docierają ryki zranionych bawołów. Czy do drzwi sędziów TK zapuka niedługo ABW i CBA o godzinie 6:00? Poniżej przedstawiam kilka filmików w tym temacie, w których:
A tutaj nasz nieodżałowany precio wykwikuje z rozwianym włosem jakieś nieskładne zdania na temat wyimaginowanego frontu obrony starego przestępczego układu czy coś... Żenua totalna! Wtórują mu ziobry, dorny i inne zwierzaki. Nie minął dzień, a już poseł Mularczyk naładował akumulatory po niesamowitym zgnojeniu go przez TK i zwołał konferencję prasową, na której zaczął straszyć dziennikarzy: W końcu zmęczony tym wszystkim precio poszedł sobie do Sejmu trochę pokimać. Kwiat polskiego ministerstwa spraw zagranicznych - Fotyga, która się tam produkowała, miała dziwną minę. Montaż: Szkło kontaktowe, TVN24.
piątek, 11 maja 2007
Strzał w kacze, dórne i muliste kupry
A jednak - Trybunał Konstytucyjny, mimo osłabionego składu, zanegował najważniejsze artykuły w kaczej ustawie lustracyjnej. Piszę kaczej, a myślę - debilnej. PONADTO PISOWSKI PRZEWODNICZĄCY TRYBUNAŁU Dlaczego niejaki poseł Kalisz Ryszard, jest lepszym prawnikiem niż dwa kaczory razem wzięte oraz adwokacina, której przypisuje się autorstwo ustawy lustracyjnej. Pan M. wyprodukował gniota, który jest niezgodny z wieloma artykułami Konstytucji RP. Jak wiadomo - Konstytucja ma prawie 10 lat, nie była zmieniana ani razu. Nie wiem jak ktoś może nazywać się prawnikiem lub adwokatem, jeżeli nie zna przepisów Konstytucji. Przecież jest ona wykładana na pierwszym roku studiów prawniczych. A jeżeli p. Muł zrobił tą ustawę z premedytacją - wiedząc, że niektóre jej artykuły są niezgodne z Ustawą Zasadniczą, a mimo to mając nadzieję, że dopóki Trybunał nie zaneguje ustawy lustracyjnej - będzie można pozbyć się najgroźniejszych przeciwników politycznych przez ten czas poprzez kontrolowane przecieki do tej części prasy, która liże dupę władzom, mam tu na myśli szczególnie tygodnik, którego redaktorem naczelnym jest były I Sekretarz PZPR. I nie chodzi mi o NIE. Mam podejrzenie, że p. M. swoimi usługami adwokackimi tak namieszał, że musiał uciekać w immunitet, bo jego dawni klienci się wkurzyli. A że w PiSie było na takich zapotrzebowanie - trafił na podatny grunt. Widzę go jako zastępcę lub następcę pizdowego bullteriera. Mam nadzieję, że rada adwokacka wykluczy go z palestry. Teraz zacznie się przeraźliwe kwakanie kaczorów, dórnów, mulistych indywiduów, wprostów, naszych dzienników i rydzów trujących. Zaczyna się show. No zobaczcie sami - ustawa, która zawiera TYLE niezgodności z Konstytucją musiała zostać napisana przez kompletnego OSŁA! Jurowizja 2007 bez Dżet Setu
No niestety i tym razem nie udało się nam pokonać 18 kandydatów do kiczowatej imprezy Jurowizja 2007. Chociaż piosenka była nienajgorsza, i co najważniejsze - czysto zaśpiewana, nie lubiący nas Juropejczycy po chamsku nie zagłosowali na nas no. A było tak pięknie:
Nie rozumiem tylko po chugona były te wizualizacje w postaci łańcuchów. Pomysłodawca tego elementu powinien dostać zakaz wykonywania zawodu na okres 10 lat.
niedziela, 29 kwietnia 2007
Wiechecki chce zasmrodzić Bałtyk?
Pożal się Boże "Minister" gospodarki morskiej, Rafał Wiechecki, inaczej znany jako kibic piłkarsko-kolejowy (ZOBACZ TUTAJ) - zagroził, że nie wpuści do portu statku, na którym dokonywane są aborcje.
No bardzo jestem ciekawy czy pseudo minister W. odważy się zaaresztować statek i pogwałcić konwencje morskie. I przy okazji sprawić, że po całym Bałtyku rozejdzie się smród. Mazowiecki i Geremek wrogami narodu kaczego!
Śmieli się przeciwstawić kaczemu reżimowi i prawdopodobnie stracą stanowiska.
A co ja o całej sprawie sądzę? Sądzę, że gdyby nie m. in. ci dwaj panowie, to żaden kaczor ani jego przydupas nie podskoczyłby powyżej swojego zasranego kupra. To m. in. dzięki ich działalności, przesiadywania w pierdlach, narażania życia własnego i swojej rodziny - kacze wypierdki dzisiaj mogą sobie wprowadzać swoje gomułkowskie rządy. Kaczor, który pod niebiosa wysławia dzieła Włodka Lenina, nie powinien pełnić żadnego państwowego stanowiska, a tym bardziej w przypadku panów Geremka i Mazowieckiego - wsadzić dziób w kubeł i nie bulgotać. Sprawni umysłowo inaczej z PiSu gdakają, że przecież ludzie wypełniają co roku PITy i nikt się nie burzy. Porównanie składania oświadczenia lustracyjnego do składania rocznego zeznania podatkowego świadczy o postępującym zaniku mózgu u osób wygłaszających takie poglądy. PS: A kiedy ojciec dyrektor się zlustruje? Przecież on lustracji bezsprzecznie podlega? Kurski i Kalisz w Superstacji
Zwalniam trochę na weekend - poniżej przedstawiam zapis ciekawego wywiadu Kalisza i Kurskiego ramię w ramię :)
Wassermann SZCZAŁ i SZCZELAŁ
Wątpliwości dotyczące prawdomówności osób odpowiedzialnych za pracę służb państwowych mnożą się. W komunikatach pełno jest niedomówień i sprzeczności. Koordynator służb specjalnych nie potrafi się wysłowić po polsku!
piątek, 27 kwietnia 2007
Blida - Samobójstwo / zabójstwo ? ? ?
Skandaliczna akcja ABW, która spowodowała śmierć byłej posłanki i minister Barbary Blidy pełna jest niejasności i sprzeczności. Piękny Zbynio Wassermann z wielką łachą odpowiadał na pytania posłów. W normalnym kraju już poszedł by w polityczny niebyt. Poniżej przedstawiam fragmenty sesji sejmowej - pytania i odpowiedzi. Skandaliczny wstęp Pytań część 1 Pytań część 2 Mętne odpowiedzi
środa, 25 kwietnia 2007
Jurek i nowa partia - Prawica Rzeczypospolitej
Wygląda na to, że sam Marek Jurek nie wiedział jaka rozpierducha się zrobi w PiSie kiedy z tej partii wyjdzie... Teraz politycy PiS chronią własnych posłów przed ucieczką z partii strasząc nowymi wyborami (bo który poseł odejdzie z PiSu do jakiejś kanapowej partii przed wyborami?) Brawo panie Marku za rozbicie prawej strony sceny politycznej. Może rzeczywiście wybory będą dobrym rozwiązaniem? ![]() Fotomontaż (jaki fotomontaż?): PlakaPlaka Zamieszanie z kandydatami na Marszałka
Nawet koalicjanci nie wiedzą jakie są aktualne kandydatury na stanowisko Marszałka Sejmu. Kandydatura byłego prokuratora PRL przeraziła kaszubskiego przewodniczącego Tuska.
Łosiewski honorowym obywatelem Włoszczowy
Słodka Mordka Łosiewski został nagrodzony honorowym obywatelstwem wioski plemiennej o nazwie Włoszczowa. Doceniono go za wkład w rozwój regionu poprzez budowę peronu dla pociągów expressowych.
MEN olał laureatów olimpiady języka łacińskiego
W tym roku laureatami olimpiady języka łacińskiego zostało 9 uczniów. Na międzynarodowy finał olimpiady trzeba pojechać do Włoch. Niestety - Ministerstwo Edukacji ma pieniądze na przelot tylko dla pięciu z nich. kandydatów. Znamienny cytat laureata: "Wiadomo, że górnikowi z kilofem nie odbierze się pieniędzy, ale nam można łatwo je zabrać..." Urzędnicy MENu nie chcieli się w tej sprawie wypowiadać. Widocznie minister woli finansować swoje bojówki i walczyć z gejami niż promować najzdolniejszych polskich uczniów. Czterech laureatów pojechało za swoje pieniądze. Założę się, że jeżeli wygrają, Giertych będzie grzmiał o sukcesie swojego ministerstwa przypisując zasługi wypracowane przez te osoby sobie.
wtorek, 24 kwietnia 2007
LPR robi czystki w Słupsku
LPR w Słupsku zatrudnia swojaków z młodzieży wszechpolskiej, zwalniając wieloletnich i kompetentnych pracowników Urzędu Morskiego. Związany z LPR B. Piechota został dyrektorem UM i od razu rozpoczął tam czystki, bo według niego brak było tam kompetentnych pracowników. Sam dyrektor przedtem był m. in. kolejarzem! Najśmieszniejsze jest tłumaczenie R. Strąka, którego ja uważam za kompletnego taliba, idiotę i religijnego terrorystę, że Urząd Morski nie będzie przechowalnią lewicowych spadochroniarzy i emerytowanych wojskowych. A p. Piechota to czym jest? Cytat: "Ja nie zaglądam nikomu w życiorys, nie interesuje mnie skąd ci ludzie są, na każde stanowisko jest konkurs i służę dokumentami". HEHEHE. Dyrektor sam przyznaje, że mimo, że jest formalnie konkurs, to nikt osobom ubiegającym się o stanowiska nie zagląda w papiery, czyli bez ceregieli zatrudniają znajomków partyjnych. Wicedyrektorzy są związani również z LPR-em. I jeszcze jeden cytat: "Zwolnieni ludzie to pracownicy, którzy powinni być już na emeryturach i powinni tym samym zwolnić miejsca młodym ludziom". Sam dyrektor - co widać na filmie - młody nie jest. Więc może niech weźmie tłustą dupę w troki i zrobi konkurs na dyrektora i pozwoli wygrać komuś młodemu, ale nie ogolonemu na łyso i nie zamawiającemu piwa gestem hitlerowskim.
|
Ostatnie notki
Zakładki:
Fajne blogi
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||